"Nie wolno się bać. Strach zabija duszę." - recenzja "Diuny" w reżyserii Denisa Villenueve na podstawie powieści Franka Herberta
Diuna z pewnością była jedną z największych premier ubiegłego roku. Znany reżyser - Denis Villenueve ( Sicario, Blade Runner 2049, Nowy Początek), świetna obsada z najbardziej popularnymi aktorami młodego pokolenia (Timothee Chalamet, Zendaya), niekwestionowany bóg muzyki filmowej Hans Zimmer i jedna z najbardziej posągowych i kultowych przy tym powieści science fiction pióra Franka Herbeta. Wszystkie te elementy zapowiadały, że będziemy mieli szansę obejrzeć filmowe widowisko z wielkiego zdarzenia. Że nic nie może się tutaj nie udać. Gdy jednak postanowiłam przed obejrzeniem filmu przeczytać książkę zrozumiałam, że przedstawienie jej na ekranie będzie wymagało dużego wyczucia i zrozumienia prozy Herberta. Że wszystkie z wymienionych wyżej składników nie wystarczą. Obawiałam się, że zabraknie tej produkcji duszy i pewnego mistycyzmu i zostaniemy z efektowną wydmuszką. Na szczęście tak się nie stało i mogę z czystym sumieniem napisać, że "Diuna" to film bardzo dobry jeśli ...


.jpg)




.jpg)