Może jeszcze..?

"Tataaaaa, a może jeszcze zobaczymy czy na pewno nie ma biletów?", " Może jeszcze zdążę napisać ten artykuł.", "Można by jeszcze po drodze podjechać do Marty.", "Może jeszcze napiszę rozszerzenie z hiszpańskiego?". To nieliczne z wypowiadanych przez ostatnie dziewiętnaście lat życia przeze mnie zdań zawierających "może jeszcze".  Gdy zastanawiałam się na nazwą dla tego bloga słowa te towarzyszyły mi cały czas, wraz z pojawianiem się kolejnych pomysłów. W końcu same stały się tytułem. Za "może jeszcze" kryją się dla mnie niezbadane możliwości, jeszcze niewymyślone pomysły, ciągła chęć poszukiwań, odkrywania. To co niepewne, ale możliwe, to co przede mną i to co więcej. Co jednak to wszystko oznacza dla bloga? Skończyłam liceum, przede mną najdłuższe wakacje życia (tak mówią, mam nadzieję, że się mylą), a w ich czasie planowane podróże małe i duże. Z założenia więc, przynajmniej w czasie wakacji, będzie to blog o podróżach. Ale jak o podróżach, to "może jeszcze" o spotykanych ludziach, o czytanych książkach, o bieżących wydarzeniach? To jeszcze się pewnie okaże, zatem zachęcam do śledzenia kolejnych wpisów.
Na zakończenie tego pierwszego post-a pozwolę sobie wkleić, chyba najlepiej obrazującą mój charakter postać z bajek - Osła!

Komentarze

Popularne posty