Zbaw - wiersz

Zbaw

Proszę powiedz, że nie jestem przyczyną
Że to nie przeze mnie wiatr zrywa dachy
Że to nie przeze mnie kobiety płaczą
A chmury zakryły to niebieskie niebo

Pozwól mi wierzyć, że ten ruch nieczysty
Te brudne słowa, siniaki i rany
To nie moja wina
Że nie mną zawinił świat cały

Weź moje błędy, zaciśniętą szczękę,
Ręce zaciśnięte w pięści weź w swoje
Wlej jakieś światło
Nawet zachodzącego słońca
W moje oczy

Niech się drogami toczy
I zapali gardła słowicze
I ciszę zamieni w ich śpiew
Co ze mną odpokutuje winy

Przetrwa chwile nocy
I doczeka wschodu
Co nie zna zachodu
Co nie zna zawodu
Co nie zna powodu
By upaść znowu

Komentarze

Popularne posty